Z Irenką jesteśmy małżeństwem 27 lat. Mamy troje dzieci: Ilonkę, Maćka, Damiana. Starsze dzieci są już niezależne, pracują, córka ma własną rodzinkę. Najmłodszy syn jest w klasie maturalnej.
Oprócz pracy zawodowej, zawsze działałem jeszcze społecznie, dla Rodzinki mając zwykle zbyt mało czasu, nie wspominając już kilku miesięcach internowania, kiedy zostawiłem Im niepokój i bojaźń o mnie i o naszą przyszłość. Dopóki dzieci były w wieku szkolnym, w czasie wakacji starałem się zrekompensować moją nieobecność wspólnymi wyjazdami. Ale odkąd pracują, mają własne zajęcia, wyjazdy z rodzicami nie są już dla nich atrakcyjne. Próbuję zarazić Ich pasją uprawiania wspólnej dyscypliny sportu.
Niezwykle ważna jest dla mnie świadomość, że wszelkie moje przedsięwzięcia, pomysły, plany znajdują akceptację wśród najbliższych. Bardzo doceniam, Ich psychiczne wsparcie. Jest ono dla mnie motorem codziennego działania, najbliżsi dają mi siłę, cierpliwość, wyobraźnię i nowe pomysły.
![]() |
| |